czwartek, 3 września 2015

"Skacz"





Tytuł: Zbuntowani

Autor: C. J. Daugherty
Seria: Nocna szkoła #4
Wydawnictwo: Otwarte
Data wydania: 22 października 2014

Moja ocena: 6/10





,,Trudno ufać komukolwiek, gdy wszyscy wokoło zawodzą."

Ali ucieka. Nigdzie nie jest bezpieczna. W końcu musi przełamać bariery i wrócić do Cimerii, którą opuściła po ataku Nathaniela. Wie jak może rozwiązać konflikt pomiędzy mężczyzną a jej babcią. Jest kluczem, lecz znalezienie zamka może kosztować życie jej bliskich. 


,,Tak bardzo próbujemy nikogo nie skrzywdzić, że krzywdzimy wszystkich."

Chyba wszyscy znacie moje zdanie o tej serii i o występujących w niej " cudownych bohaterach". Allie jest niezdecydowana i ciągle się ''rzuca''. Wymyśla beznadziejne plany jak uratować cały świat, niestety nie uwzględniają one tego, że sama przeżyje. Co drugi dialog to użalanie się nad sobą jak to nie umie wybrać czy woli Cartera czy Sylviana i kiedy myślimy, że dokonała już wyboru to bańka pęka i Allie znów zaczyna swoje miłosne rozważania. Nuuuuuuuda!!!

W tej części, a raczej w ostatnich stronach dowiadujemy się kogo wybiera Allie. Muszę przyznać, że z dwojga złego dokonała dobrego wyboru. TEGO drugiego chłopaka nie lubiłam, denerwował mnie. Jej wybór to jeden z niewielu plusów tej powieści. 

,,Nikt nigdy nie jest do końca bezpieczny, bezpieczeństwo to iluzja, kłamstwo, które powtarzamy, żeby łatwiej nam się było pogodzić naszym niebezpiecznym życiem."

Co do samych dialogów - są sztywne i wymuszone. 
Książkę czytało się totalnie szybko! Nie był to jednak celowy zabieg, tylko autorka zamiast powieści napisała streszczenie z elementami sprawozdania. Strasznie denerwowały mnie te przeskoki w czasie i to, że zdarzenia były takie suche, pozbawione emocji. Nie jestem fanką narracji trzecioosobowej więc możliwe, że przez to czułam taki dyskomfort przy czytaniu Zbuntowanych.


,,Jeśli ludzie nie chcą ci czegoś powiedzieć, zwykle jest to coś bardzo złego."

Spodobało mi się zakończenie. Lubię kiedy wszystko idzie zgodnie z planem, bohaterzy zachowują się swobodnie, myśląc, że zagrożenie minęło i nagle puf! i wszystko się sypie. Tylko z tego względu sięgnęłam po Niezłomnych - kolejną i już ostatnią część z tej serii. Recenzja też się pojawi. 



,,Chyba nie rozpoznałabym prawdziwej miłości, nawet gdyby podeszła i ugryzła mnie w tyłek."

Nie bierzcie tej recenzji 100% na poważnie. Ja nie jestem zwolenniczką tego typu narracji, bohaterów i ogólnie stylu autorki, dlatego jestem tak krytyczna. Znam wiele osób, którym ta seria przypadła do gustu. Niestety mi nie :( 

Buziaki!
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka