sobota, 18 maja 2019

„Rok 1984” George Orwell

„Rok 1984” George Orwell
Znalezione obrazy dla zapytania rok 1984,,Do przyszłości czy przeszłości, do czasów, w których myśl jest wolna, w których ludzie różnią się między sobą i nie żyją samotnie - do czasów, w których istnieje prawda a tego co się stało nie można zmienić. 
Z epoki identyczności, z epoki samotności, z epoki Wielkiego Brata, z epoki dwójmyślenia - pozdrawiam was!

Pamięć nas determinuje, wpływa na nasz światopogląd, nasze wybory. Jest katalizatorem każdego działania mimo, że często nie jesteśmy tego świadomi. Bez pamięci człowiek staje się pustą kartką, ciałem, które wyuczyło się pewnych zachowań jak mowa czy poruszanie się. Pozostaje jedynie skorupą.

Winston Smith nie chciał być jedynie skorupą. Jednak urodził się i wychował w świecie, w którym człowieka pozbawiono jakichkolwiek pragnień, wspomnień, poglądów czy możliwości wyborów. Był to świat rządzony przez Partię, która odpowiadała nie tylko za teraźniejszość i przyszłość ale również za przeszłość. Tworzyła swą własną historie, kierowała umysłami ludzi, mówiła co jest prawdą- a co fałszem. Każdy ruch był monitorowany, każda myśl możliwa do poznania. Każdy czyn podejrzany.

Winston Smith wyłamywał się z norm wykreowanych przez Partię. Nie potrafił się zasymilować, pogodzić z działaniami Partii i wyzbyć chęci buntu i niezgody na zastaną rzeczywistość. Starał się kryć z „myślozbrodnią” i zachowywać pozory uległości wobec ustroju. Jednak nie potrafił przymknąć oka na niespójności poglądów głoszonych przez Partię. Jego umysł wypierał narzuconą mu ideologię. Nie potrafił pojąć, że 2+2=5. 
Wiedział, że za swoją świadomość będzie musiał zapłacić najwyższą cenę.

Orwell stworzył cudowną a za razem przerażającą wizję świata, która wcale nie odbiega znacząco od systemów totalitarnych znanych nam z historii. W swej kreacji poprawił jedynie błędy popełniane przez wcześniejsze ustroje, przez co antyutopijny obraz staje się jeszcze bardziej realistyczny i druzgocący. Świadomość jak łatwo można podporządkować sobie masy ludności jest trudna do wyobrażenia a jednak niesłychanie łatwa do osiągnięcia. Wystarczy brak pamięci. Zniewaga dla historii, nie wyciąganie wniosków z przeszłych wydarzeń oraz brak czujności.

,,Istnieje prawda i istnieje fałsz, lecz dopóki ktoś upiera się przy prawdzie, nawet wbrew całemu światu, pozostaje normalny."



piątek, 23 grudnia 2016

Nocą wszystko jest obce

Nocą wszystko jest obce


Pierwsze zdanie książki: "Skacz! Głos był równie lodowaty jak noc."

Są rzeczy, które łatwo można przewidzieć. Wiemy, że jeśli będziemy się pilnie uczyć trafimy na dobrą uczelnię. Wiemy też, że jeśli zawalimy szkołę nie czeka nas świetlana przyszłość. Jednak w przypadku  Taylor i Saszy sprawy wyglądają troszkę inaczej...

Taylor i Sacha są jak ogień i woda. Na pierwszy rzut nie widać żadnych podobieństw. Kiedy Taylor marzy o studiach na Oksfordzie Sacha od roku nie był widziany w szkole. Taylor spędza wolny czas w gronie przyjaciół. Sacha w ogóle ich nie posiada. Jednak jeśli przyjrzysz się bliżej zobaczysz w nich coś podobnie niepokojącego. 
Taylor to dziewczyna rozbijająca żarówki mocą umysłu. Sacha to chłopak powstający ze zmarłych. Razem mogą zmienić bieg wydarzeń. 


"Taylor przeszło przez myśl, że w widoku twardego człowieka o krwawiącym sercu jest coś przygnębiającego. Wydaje się wtedy zaskoczony, zupełnie jakby w momencie, gdy pęka mu serce, uświadamia sobie, że je ma."

Najczęściej po przeczytaniu książki mam w głowie wiele myśli z nią związanych. Wszystko analizuję i oceniam. Po lekturze Tajemnego ognia tak nie mam. Myślę, że to przez to, że powieść czyta się w błyskawicznym tempie. To zapewne dzięki zwartej akcji, która leci na łeb i szyję. Autorki zadbały by w powieści ciągle coś się działo. Język również nie wymaga wysiłku i skupienia, ponieważ zawiera liczne potocyzmy i slangi młodzieżowe. 


"Wszyscy mieli wiedzieć, że życie jest niebezpieczne, a ten, kto chce przetrwać, musi być silny."


Sama fabuła jest ciekawa. Dwójka obcokrajowców, świat alchemii,  mutacja genetyczna i zło czyhające za plecami. Nie jest to coś nadzwyczaj oryginalnego i ambitnego. zresztą nie taki jest cel tej książki. Ma nas ona oderwać od rzeczywistości, zabawić, obudzić w nas emocje i miło zapełnić wolny czas. I to właśnie robi. 
Bohaterowie nie są ani papierowi ani genialnie wykreowani. Widać, że w książce na pierwszym miejscu znajduje się akcja. Kreacja postaci dostała tu drugoplanową rolę. Widać, ze autorki miały w głowie wyraźny obraz postaci, jednak nie skupiały się na jej dokładnym opisie. Jednak poznałam te postacie na tyle, że mogę ocenić czy ich zachowanie i tok rozumowania podoba mi się czy nie. 


"- Zawsze zadajesz głupie pytania ? - spytała - A może to ja cię prowokuję swoją błyskotliwą osobowością ?"


Tajemny ogień to ciekawa młodzieżówka, wciągająca na tyle, że chętnie sięgnę po kolejny tom. Chętnie poznam dalsze przygody Taylor i Sachy. Możecie już wyczekiwać recenzji kolejnej części serii!


Tytuł: Tajemny Ogień
Autor: C.J.Daugherty, Carina Rozenfeld
Tłumaczenie: Małgorzata Hesko-Kołodzińska
Wydawnictwo: Otwarta (Moondrive)
Data wydania: 19 października 2015
Cena okładkowa: 39,90 zł

Moja ocena: 7/10






Za książkę dziękuję wydawnictwu Otwarte 


niedziela, 19 czerwca 2016

Coraz ciemniej, coraz niżej...

Coraz ciemniej, coraz niżej...
Pierwsze zdanie: Gregor siedział na łóżku i przesuwał opuszkami palców po swoich bliznach.

Niektórzy pakowanie się w kłopoty traktują chyba jako hobby. Ledwo wychodzą z jednej opresji,  wpadają w kolejną. Wciąż żądni przygód. Jednak nasz Gregor nie prosił się o przygody i podziemne podróże. Marzył jedynie by jego tata wrócił do domu a jego mama nie musiała zapracowywać się na śmierć. Niestety na jego barki spadła Niedokończona przepowiednia, następnie przepowiednia zagłady aż w końcu klątwa stałocieplnych. Jednak to nawet nie umywa się  do tajemnych znaków i klątwy jaka ciąży na młodym wojowniku.

Myszy nigdy nie były szanowanymi obywatelami Podziemia.
Przeganiane przez szczury, skłócone z wężami i nieszanowane przez ludzi zajmowały skrawek ziemi i starały się wieść godne życie.  Jedynym sprzymierzeńcem była Luksa – młoda królowa, której chrupacze ocaliły życie. Ich niemy sojusz pieczętowała korona Luksy. Miała gwarantować im bezpieczeństwo. Więc co się stanie, jeśli korona zostanie odesłana do właścicielki?
Czekałam na tę książkę bardzo długo. Wydaje mi się, ze od przeczytania poprzedniej części minęły wieki. 

Oczekiwałam pokazu sztucznych ogni. Otrzymałam pojedyncze fajerwerki. Możliwe, że moje oczekiwania były za wysokie.
Po raz kolejny Pani Collins pokazuje nam w genialny sposób czarodziejski a za razem niebezpieczny świat podziemia. Jestem zakochana we wszelkich opisach i tajemnicach, której kryje owa kraina. Wszystko wydaje mi się idealne.

Jedynie akcja zaczyna być schematyczna, chociaż dla obrony stwierdzam, że również nieprzewidywalna. Wiemy, że za chwilę coś się wydarzy i wszyscy bohaterowie będą w tarapatach, jednak ciężko przewidzieć co dokładnie będzie problemem naszych bohaterów.
W komplecie z książką przyszła do mnie cudowna zakładka idealnie pasująca do książki. Uwielbiam łączyć dzieło z pasującą do niego zakładką więc od razu się zakochałam!

Co do samej okładki – chyba jednoznacznie mogę stwierdzić, że jest przecudowna. Cała seria jest prześlicznie wydana i pasuje do klimatu książki. 


Nie potrafię w ostatnim czasie zebrać myśli, więc po prostu wierzcie mi na słowo, że ta książka jest genialna. Amen.

Tytuł: Gregor i tajemne znaki
Autor: Suzanne Collins
Seria: Kroniki Podziemia
Wydawnictwo: IUVI
Data wydania: 2 czerwca 2016

Za książkę dziękuję Wydawnictwu IUVI

czwartek, 9 czerwca 2016

Welcome to the party

Welcome to the party

Hollywood Boulevard – Najbardziej rozrywkowa ulica Hollywood w Los Angeles. Najlepsze kluby, gwiazdy estrady i nocne życie. To właśnie tam młodzi mieszkańcy miasta aniołów próbują wbić się w ciasny krąg amerykańskiej elity.  Właśnie to osiągnąć chcą Layla, Aster i Tommy

Trójka nastolatków  musi ściągnąć Madison Brooks – gwiazdę Hollywood do jednego z takich klubów. W nagrodę może spełnić marzenia, wyjechać na studia bądź udowodnić otoczeniu na co ich stać. Jak potoczą się sprawy kiedy Madison zostanie zamordowana??

O śmierci gwiazdy dowiadujemy się już na początku książki. Bohaterka czeka na spotkanie i nagle bum! I już po niej. Był to bardzo intrygujący zabieg.

Okładka jest supraśnie prześliczna! Polskie książki zaczynają być coraz ładniej wydawane z czego bardzo się cieszę. Co prawda od oryginalnej rożni się tylko kolorem tła, jednak myślę, że czarny bardziej oddaje charakter opowiadania Truskawka z okładki jest wypukła i lekko chropowata. Jestem ciekawa oładek kolejnych części serii.

Sama treść oraz styl autorki przypominał mi książki z serii Pretty Little Liars. Rozdziały podzielone na bohaterów, markowe ciuchy, piękne dziewczyny oraz morderstwo.  Alyson pisze zwyczajnie. Nobla literackiego nie dostanie, ale nie woła to o pomstę do nieba. Jest przeciętnie i taka wydaje mi się ta książka.

Wiem, że mają powstać kolejne części i jestem ciekawa co się w nich wydarzy. Lubię czytać o bogatych nastolatkach i świecie pełnym sławy i niebezpieczeństwa. Chyba dlatego polubiłam tę książkę. Nie jest ona jednak dla każdego. Jeśli gardzisz Plotkarą i nie znosisz Słodkich kłamstewek nie masz w niej czego szukać.

Za książkę dziękuję Harper Collins Polska



Tytuł: Niezrównani
Autor: Alyson Noel
Wydawnictwo: HarperCollinsPolska
Data wydania: 18 maja 2016
Liczba stron: 336
Tłumaczenie: Piotr Grzegorzewski

piątek, 20 maja 2016

7 przykazań wymian internetowych

7 przykazań wymian internetowych


Hej kochani!
Niedawno dołączyłam do grupy na Facebooku, tak zwanej wymienialni książkowej. Postanowiłam zgłębić moją wiedzę na temat wymian internetowych, obalić mity oraz pokazać jak to naprawdę wygląda. Tak więc zaczynajmy! 
Na Facebooku jest masa grup, na których można dobić targu i znaleźć ciekawe książki. Ja korzystałam z Wymienialni ksiązek. Niestety grupa zaczyna wymykać się z pod kontroli nie wykluczone, że zostanie zamknięta.  



"Wymiany są genialne! Są całkowicie darmowe! A gdyby tego było mało możemy oddać gnioty za super ekstra bestsellery!"



Nie. To chyba największy mit jaki słyszałam. Jest to bardzo opłacalne, ale nie darmowe. Musimy liczyć się z faktem, ze poczta polska nie jest zbytnio opłacalna. Większość osób wymaga wysyłania paczek w kopertach bąbelkowych, listem poleconym. Jest to swojego rodzaju zabezpieczenie, ponieważ dzięki takiej wysyłce możemy śledzić naszą paczkę. Sama zawsze proszę o wysyłkę listem poleconym, ponieważ spójrzmy prawdzie w oczy - oszuści uwielbiają tego typu akcje. Jeśli zostaniemy wykiwani, to będzie to wyłącznie nasza wina.

Trzeba też się liczyć, że ciężko będzie nam się pozbyć książek starych, zniszczonych, w kieszonkowych formatach oraz takich, które poruszają dość nietypowe tematy. Nawet jeśli ktoś zdecyduje się na wymianę, to nie oczekujmy, że zaproponuje nam powieść górująca w światowych rankingach. Trzeba oszacować wartość naszych książek i wiedzieć czego możemy oczekiwać w zamian. 

Myślę, że wymyśliłam dobry sposób na bezpieczną wymianę:
1. Sfotografuj książki, którym chcesz znaleźć nowy dom tak, aby były dobrze widoczne.
2. Umieść post na grupie, w którym dokładnie zaznaczysz czego poszukujesz w zamian.
3. Kiedy znajdziesz ciekawą ofertę wymiany, w wiadomości prywatnej poproś o dokładne zdjęcia interesującej cię pozycji.
4. Jeśli wszystko spełnia twoje oczekiwania poproś o adres zamieszkania.
5. Nie wysyłaj książki od razu. Ustalcie wspólny termin wysyłki! Daj sobie troszkę czasu. Może wyniknąć sytuacja, że któreś z was się rozmyśli. 
6. Po wysyłce poproś o numer przesyłki poleconej, żeby śledzić paczkę.
7. Podziękuj za wymianę, kiedy już książka do ciebie dojdzie. Warto być miłym do końca!




Podsumowując bądź ostrożny i przemyśl wszystko trzy razy. Staraj się być uprzejmym. Do następnego postu. Buziaki!




poniedziałek, 9 maja 2016

Bo On nigdy nie mruga

Bo On nigdy nie mruga
Tytuł: Bóg nigdy nie mruga
Autor: Regina Brett
Wydawnictwo: Insignis

Bardzo chciałabym napisać teraz coś super mądrego, pokazać jaka jestem czysta, pełna kreatywności oraz pozytywnej energii. Nic takiego nie przychodzi mi do głowy. Jestem jedynie zamyślona. Wiecie, że uwielbiam Reginę Brett. Zakochałam się w "Jesteś cudem" jednak to złudne uczucie zostało zastąpione prawdziwą miłością do "Bóg nigdy nie mruga".

"To nie twoja sprawa co myślą o tobie inni."


Jak tytuł wskazuje, jest to 50 lekcji na trudniejsze chwile w życiu. Nie są to jednak puste pojęcia typy "Ciesz się, bo życie jest krótkie" lub "Kochaj wszystko co się porusza". Oj nie! nie! nie!  Są to myśli, które z pozoru mogą się wydawać śmieszne bądź bezsensowne, jednak po przeczytaniu rozdziału zaczynamy dostrzegać zawartą w nich mądrość. Kilka moich ulubionych pojawi się w tej recenzji.



"Czas leczy niemal wszystkie rany - daj mu tylko trochę czasu."

Nie wiedziałam czego się spodziewać. "Jesteś cudem" zawiera rady, które odnoszą się do zmian, które wywołał rak w życiu autorki. "Bóg nigdy nie mruga" to odpowiedzi na niewypowiedziane pytania. Tu zawarte są wszystkie moje problemy oraz ich rozwiązania. Często zastanawiały mnie tematy lekcji: " Jeśli nie wiesz co zrobić, wykonaj następny właściwy krok". Szaleństwo. Skoro nie wiem którą ścieżką mam iść skąd mam wiedzieć czy mój ruch okaże się słuszny? To chyba jedna z moich ulubionych lekcji, dlatego zamierzam się z wami ją podzielić.



"Pisarzem jest ten, kto pisze. Jeśli chcesz być pisarzem, pisz."

Uproszczanie sobie życia jest tak łatwe, że wiele osób o tym zapomina. Woli iść pod górkę, nosić na plecach niepotrzebny balast. Do najprostszych rzeczy podchodzić jak do najtrudniejszych łamigłówek. Sama często wymyślam sobie problemy. Lubię sięgnąć po książkę Pani Brett kiedy mam cięższy dzień, lub trudny problem na sumieniu. Zawsze czuję się lepiej po jej lekturze.


"Niezależnie od tego, jak dobrze lub źle wygląda sytuacja, ona i tak się zmieni."


Nie muszę chyba tłumaczyć mojej oceny. Polecam ten nietypowy poradnik wszystkim. Starym, młodym. Wierzącym bądź nie. Co prawda temat wiary pojawia się co jakiś czas, lecz nie jest on uciążliwy a autorka nie namawia nikogo do niczego. Buziaki!

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości księgarni Mega Książki!




czwartek, 21 kwietnia 2016

Mini recenzja: Chłopak, który zakradał się domnie przez okno

Mini recenzja: Chłopak, który zakradał się domnie przez okno





Tytuł: Chłopak, który zakradał się do mnie przez okno
Tytuł oryginalny: The boy who sneaks in my bedroom window
Autor: Kirsty Moseley
Wydawnictwo: HarperCollins
Data wydania: 16 marca 2016
Liczba stron: 351





Amber Nie miała łatwego dzieciństwa. Jej tacie sporo brakowała do tytułu ojca roku. W ciężkich chwilach zawsze mogła liczyć na przyjaciela brata - Liama. Był on przy niej każdego wieczoru. Za dnia jednak stawał się złośliwym, popularnym chłopakiem z  liceum.

Okładka jest prześliczna! Milion razy ładniejsza od oryginalnej.
Ślicznie wygląda na półce!

Pomysł, że chłopak z sąsiedztwa zakrada się do swojej przyjaciółki przez okno. Totalnie niemożliwe jednak super ekstra urocze! Niestety im dalej w las ty więcej drzew, aż w końcu niczego innego nie widać. Zakończenie było bardzo przesłodzone. Żałuję, że przeczytałam te ostatnie rozdziały, ponieważ bez nich ta książka byłaby jedną z najlepszych jakie czytałam.

Polubiłam Amber. Nie była to super ekstra silna laska, tylko dziewczyna, która umie dostosować się do każdej sytuacji. Liam to jeden z tych chłopaków, których nie da się nie polubić!


Podsumowując, książka jest idealna na jeden wieczór i na 100%przypadnie do gustu miłośnikom fanfików i niepoprawnym romantyczkom.

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości wydawnictwa HarperCollins.


wtorek, 22 marca 2016

Nie pozwól sobą pomiatać!

Nie pozwól sobą pomiatać!
The Coincidence of Callie & Kayden by Jessica Sorensen



Tytuł: Przypadki Callie i Kaydena

Autor: Jesssica Sorensen
Seria: The Coincidence
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Data wydania: 8 czerwca 2015


Czytając "The Coincidence of Callie & Kayden słuchałam piosenki Birdy"Keeping your head up"


O czym mowa?
Callie spotkała prawdziwa tragedia, po której dziewczyna nie umie znów być sobą. Izoluje się od społeczeństwa i robi wszystko by stać się niewidoczną. Przez wiele lat skrywa swój sekret i dopiero osoba równie naznaczona przez los może jej pomóc.
Wygląd
Okładka jest na 100% ładniejsza od oryginalnej. Jest ładna, podobają mi się kolory, jednak nie widzę powiązania z fabułą książki. Poza tym dziewczyna z okładki różni się od książkowej Callie.
Fabuła
Była dość... nijaka. Nie wiem jak to opisać. Czułam się troszkę jak w klatce, gdyż bohaterowie krążyli ciągle na tych samych płaszczyznach. Powieść czytałam w języku angielskim i muszę przyznać, że poszło mi błyskawicznie! Prosta młodzieżówka. Nie wiem jak to dokładniej opisać. Callie boi się ludzi, ale w ciągu dwóch miesięcy zdążyła się zaprzyjaźnić z Sethem na amen i nagle wpada na faceta z poprzedniej szkoły i zaczynają się ich perypetie życiowe. Poważnie, ta książka to masa sprzeczności, która  nie wiem czy przyciąga - czy odpycha.

Bohaterowie
Kayden chyba ma rozdwojenie jaźni. Niby czuje coś do Callie, jednak nie pamięta jej imienia. Ich rodziny dobrze się znały a on nawet z nią nie rozmawia i nagle bum! super miłość. Trochę nie realne, jednak to nie zmienia faktu, że Kayden był całkiem okay postacią. 
Callie nie za bardzo polubiłam. Rozumiem, że była skryta i bojaźliwa przez to co przeszła, jednak ciężko mi było złapać z nią jakąś nić porozumienia. Możliwe, że przez czytanie w obcym języku.
Był też Jeszcze jeden ważny bohater, który podbił moje serce. Seth to przyjaciel Callie i jedyna osoba, przed którą się w pełni otworzyła. Przypominał mi on takiego irytującego kujona, ale w dobrym tych słów znaczeniu. To była jedyna "prawdziwa" postać w całej powieści.

Styl pisania
Jak już wspominałam, czytałam książkę po angielsku i muszę przyznać, że autorka pisze w banalny sposób. Rozumiałam 99,9% książki, z czego jestem bardzo zadowolona. Szybko mi się czytało przygody tej dwójki a styl pani Sorensen nie męczył mnie.

Polecam
Osobą zaczynającym swoją przygodę z czytaniem w obcym języku, oraz miłośnikom fanfików. 

Podsumowując
Banalne lecz dziwnie wciągające young adult, idealne dla miłośników czytania po angielsku.
Copyright © 2016 What are you reading, Juliet , Blogger