środa, 19 sierpnia 2015

"- Cześć, czołem. - Czołem, cześć, nie daj się zjeść."





Tytuł: Nigdy nie gasną
Autor: Alexandra Bracken
Cykl: Mroczne umysły #2
Wydawnictwo: Otwarte
Data wydania: 11 sierpnia 2014

Moja ocena: 9/10





,,Próbując kogoś do czegoś nakłonić, możemy do znudzenia uderzać w te same struny, czasem zdarza się jednak, że zadrży nam ręka i szarpniemy za niewłaściwą."

Minęło pół roku.
 Sześć długich miesięcy, które Ruby musiała poświęcić na treningi i pranie mózgów wrogom Ligi Dzieci. 
Sześć miesięcy bez Suzume Pulpeta i Liama.
Jednak nic nie może trwać wiecznie. Niczego nie świadomy Liam staje się celem dla wielu rządowych organizacji w momencie gdy wchodzi w posiadanie pendrive'a swojego starszego brata. Ruby musi go odnaleźć, zanim zrobią to inni...

,,Kiedy masz wokół siebie ludzi, którzy na tobie polegają, musisz przybierać odważną, zdecydowaną postawę, bo w przeciwnym razie nadwątlisz ich zaufanie."

Nie do końca wiem jak streścić wam fabułę i nie wygadać zbyt wiele. Mogę jedynie powiedzieć, że jeśli podobała się wam pierwsza część to bezwarunkowo zakochacie się w drugiej. 
Więcej akcji, więcej niebezpieczeństw, więcej trudnych wyborów i oczywiście więcej wypłakanych łez. 

,,Jedyną drogą do pogodzenia się z przeszłością jest znalezienie sposobu, żeby ją za sobą zamknąć."

Zmiana jaka nastąpiła w bohaterach była ogromna! Doskonale poczułam upływ tych sześciu miesięcy. W pierwszej części wszystko wyglądało dość chillout'owo. Trójka przyjaciół zabiera ze sobą zagubioną dziewczynę i razem szukają "raju na ziemi". Teraz wszystko się zmieniło. Bohaterowie nie są już dziećmi. Przez wojnę musieli szybciej dorosnąć i wziąć sprawy w swoje ręce. Bardzo zaskoczyła mnie ta zmiana. Oczywiście pozytywnie :)

,,Mam wrażenie, że wariuję. Zupełnie jakby obraz twojej twarzy odcisnął się na moim sercu. Nie pamiętam kiedy i nie rozumiem dlaczego, ale blizna ciągle tam jest i nie potrafię jej wyleczyć. Nie chce zejść. Ani zblednąć. A ty nawet na mnie nie spojrzysz."

Jak już wspominałam wcześniej - w tej części ciągle coś się dzieje. Ruby nie zdąży odetchnąć a już musi lecieć ratować siebie lub swoich bliskich.  Akcja popędza akcję co mi bardzo się podobało. Jednak zakończenie totalnie mnie załamało. Myślę, że Alexandra Bracken nie byłaby sobą,gdyby nie uśmierciła jednego z najbardziej uroczych bohaterów świata.

,,- Która jest godzina? - zapytałam.

Vida wzruszyła ramionami. 
- Wpół do cholera wie której. Śpij dalej."


Nie wiem co jeszcze pisać o tej książce. O wiele lepiej wychodzi mi krytykowanie niż zachwalanie, ale wierzcie mi na słowo, że to nie jest zwyczajna młodzieżowa seria. To dużo dużo więcej...
Buziaki!

,,Z opresji ratuję tylko damy, faceci muszą sami sobie radzić."




Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka