piątek, 5 lutego 2016

,,Czuję, jak cała nadzieja i optymizm wyciekają ze mnie niczym krew z żył."

 Tytuł: Tu i teraz
Autor: Ann Brashares
Wydawnictwo: YA!
Tłumaczenie: Janusz Maćczak
Data wydania: 13 stycznia 2016





Ludzie tutaj zachowują się, jakby wspaniałe rzeczy zostały już utracone, ale się mylą. Wciąż mają jeszcze tak wiele do stracenia.

O czym mowa?

Media zarzucają nas informacjami o dziurze ozonowej, gwałtownym ociepleniu klimatu i topniejących lodowcach. Ludzie sami hodują wirusy i choroby w laboratoriach a genetyka rozwija się coraz lepiej. Jednak nikt nie ma odwagi by spojrzeć kilka lat w przód i domyślić się jakie to może mieć konsekwencje.
Prenna pochodzi z przyszłości. Jednak przyszłość zrażona jest chorobami, bólem i śmierciom. Garstka zdrowych ludzi przenosi się do przeszłości by móc przeżyć i zmienić bieg wydarzeń.

Wygląd
Nie da się ukryć - okładka przykuwa wzrok. Wydawnictwo dobrze zrobiło zostawiając oryginalną grafikę. W dużym stopniu oddaje klimat książki. Z tyłu oprócz opisu znajduje się druga połowa twarzy dziewczyny. Ma ona na nosie okulary. Dużym spojlerem byłoby wyjawienie wam moich przemyśleń, dlatego wierzcie mi na słowo - okładka całkowicie oddaje klimat powieści!


Fabuła
Nie codziennie czytamy książki o podróżach w czasie! To była chyba pierwsza moja przygoda z tego typu wydarzeniami i nie jestem zawiedziona. Podobał mi się wątek, w którym Pren i Ethan próbują zapobiec morderstwu, które może zmienić bieg przyszłości. Szkoda, że autorka nie opisywała tych wszystkich wydarzeń dokładniej. Wszystko działo się szybko i krótko, przez co czytelnikowi ciężko było się wciągnąć w tak nieziemską fabułę.


Wydaje mi się porażką języka, że to doświadczenie zawiera się w zwyczajnym zdaniu zbudowanym ze zwykłych słów. Zawiera się w jednym słowie.

Bohaterowie
Prenna była bohaterką trudną do polubienia. Miała świetny charakter, jednak przez wszystkie zasady, które musiała przestrzegać wydawała się być zgorzkniała i zimna. Lubiłam ją gdy przebywała z Ethanem. Z nim stawała się zupełnie inną osobą! 
Ethan był ogólnie cudownym chłopakiem  i skradł moje serce! Wykazywał wszystkie cechy jakie kocham u bohaterów literackich. Podobały mi się jego zachowania, jednak ciężko jest mi się wypowiadać głębiej o postaciach z książki, ponieważ nie miałam okazji poznać ich bliżej.

Kiedy otwierasz się przed kimś i zaczynasz czuć do niego to, co czujesz, co wtedy robisz? Usiłujesz to zignorować, może nawet o tym zapomnieć, ale nie możesz już tego unicestwić ani cofnąć.

Styl autorki
Tu mogę się wyżalić! Powieść bowiem była ZA KRÓTKA! Takie cudowne wydarzenia powinny być opisane na minimum 500 stron a nie ledwo 240! Autorka ma świetny styl i podobały mi się za równo dialogi, które nie były sztuczne i na zabój literackie jak i opisy, które nie były ciężkie i pełne metaforycznych porównań. Jednak tych wszystkich cudeniek było za mało.

Przepaść między tym, co mówimy, a tym, co czujemy, jest tak wielka i ciemna, że czasem myślę, iż wpadnę w nią i będę już wiecznie spadała.

Intencje autorki
Ann Brashares chciała napisać coś, czego nie da się podciągnąć do żadnego gatunku literackiego. Wymyśliła świetną fabułę, postaci i wydarzenia i... morał! Nie jest to bowiem pusta bajeczka young adult. Autorka chce zwrócić uwagę jak ważną rolę gra w naszym życiu przeszłość. To kim jesteśmy zależy od naszych wcześniejszych wyborów. Wydaje mi się, że to autorka chciała nam przekazać pisząc tą fantastyczną ( i niestety krótką) powieść.
Dla kogo?
Jak każde new adult  dla młodych ludzi. Powieść nie przypadnie do gustu osobą starszym czy dorosłym, ani dzieciom. 


Moja ocena




Podsumowując
Książka miała świetną fabułę i dobrze zarysowany morał, jednak była zbyt krótka by dobrze się w nią "wciągnąć".  

Za książkę dziękuję wydawnictwu YA!/ Foksal.


Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka