wtorek, 5 stycznia 2016

Ezotero - córka wiatru

Tytuł: Ezotero. Córka wiatru
Autor: Agnieszka Tomczyszyn
Wydawnictwo: Wydawnictwo MG
Data wydania: 17 czerwca 2015





O czym mowa?
Dla Latte całe życie było tajemnicą. Jej mama zadbała by dziewczyna nie mogła wychodzić z domu, nawiązywać przyjaźni ani zadawać trudnych pytań. Jednak nikt nigdy nie powiedział, że wychowywanie dzieci jest łatwe. Latte w końcu pozna odpowiedzi na wszystkie niewypowiedziane pytania, jednak nie zawsze to czego pragniemy jest dla nas dobre. 


Wygląd
Ta okładka jest taka cudowna! Ogólnie podoba mi się styl w jakim Wydawnictwo MG wydaje swoje książki, jednak ta to prawdziwa perełka. Idealnie nawiązuje do tematyki książki i do pewnych bardzo ważnych słów. Szkoda, że jest w cienkiej oprawie a nie w grubej - nie jestem najbardziej porządną osoba na świecie i troszeczkę przygniotłam rogi w moim egzemplarzu. 


Fabuła
NIE CZYTAJCIE OPISU ZNAJDUJĄCEGO SIĘ Z TYŁU KSIĄŻKI! Mówię poważnie - jest beznadziejny, zupełnie o czymś innym niż powieść opowiada. W dodatku jest potwornie długi i szalenie nudny. Uwierzcie mi na słowo i go pomińcie.
Po przeczytaniu pierwszych stron pomyślałam sobie "Julka, przestań czytać te pierdy! Kota dostaniesz!". Teraz żałuję mojej reakcji. Powieść była wprost genialna. Nie mogę uwierzyć w rzeczy, które działy się na kartkach tej książki. Nie mogę wam dużo zdradzić, ponieważ to wszystko to jednak wielka tajemnica, którą sami musicie odkryć. Miałam nadzieję, że książka zakończy się w inny sposób. Nie mówię, że zakończenie było do bani - po prostu byłam zaskoczona. Wiem, że ma wyjść kolejna część, jednak po wydarzeniach, które miały miejsce w tej części nie jestem pewna czy to możliwe!


Bohaterowie
Główna bohaterka - Latte - bardzo przypadła mi do gustu. Jest moim zupełnym przeciwieństwem, jednak podobał mi się tok jej rozumowań i to w jaki sposób radziła sobie z problemami. Aż do ostatnich stron byłam pewna, że w końcu da szanse Emilowi i będą razem. Totalnie zakochałam się w tym facecie i nawet nie wiem czemu. Nie był nawet bohaterem drugoplanowym a jednak go pokochałam całym sercem.


Styl pisania
Był przyjemny.Nie lekki, nie uciążliwy - przyjemny. Początek był dość nudny i bardzo melancholijny. Potem nastąpił lekki przeskok w czasie i czułam się dość zdezorientowana, jednak później wszystko było genialne!



Intencje autora
Pani Agnieszka nie miała raczej jakiś głębszych intencji pisząc tę powieść. Wydaje mi się, że wzorowała się na własnych relacjach z mamą. Lekko je podkoloryzowała i opisała w tej naprawdę dobrej książce.



Moja ocena

Za książkę dziękuję Wydawnictwu MG! Buziaki!





Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka