piątek, 4 grudnia 2015

,,On nie tylko patrzył , on widział. Jak nikt nigdy." - Bookathon #2



Tytuł: Dotyk
Autor: Jus Accardo
Seria: Deanzen #1
Wydawnictwo: Dreams
Data wydania: 10 stycznia 2013

Moja ocena: 6/10


Denzee nie jest jedną z tych pilnych, grzecznych dziewczyn. Nie jest najlepszą uczennicą w szkole, przebywa w mieszanym towarzystwie i uwielbia denerwować swojego apodyktycznego ojca. Pewnej nocy wracając do domu z imprezy wpada na chłopaka ze wzrokiem dzikiego zwierzęcia. To on pozwala przejrzeć na oczy i odkryć tajemnicę jaką kryje jej ojciec .

,,Kolor włosów nie decyduje o człowieku. To rola duszy i charakteru."

Nie wiem co powiedzieć o tej książce. Nie była zła. Więcej, była dobra - niestety miałam co do niej większe wyobrażenia. Nie zawiodłam się, ponieważ jak wspominałam była ok, jednak czegoś mi w niej brakowało.
Główna bohaterka była bardzo zmienna. W jednej chwili brawurowa w innej płakała do poduszki. Na swój dziwny sposób ja polubiłam. Podziwiałam jej determinację i siłę. Niestety nie polubiłam drugiego głównego bohatera - Kale'a. Pomimo wręcz dziecięcego uroku wydał mi się dość irytujący. 

Powieść wydała mi się być podobna do Dotyku Julii. Paranormalne zjawiska, dotyk zabija, organizacja próbująca wykorzystać "zmutowane" osoby na własną korzyść. Jednak z tego co wiem ,,Dotyk" powstał jako pierwszy. 
Fabuła jak już napisałam nie była wyjątkowa, lecz muszę przyznać, że styl autorki bardzo przypadł mi do gustu. Powieść czytało się szybko a akcja ciągle szła na przód. Przyłapałam się nawet na wstrzymywaniu oddech w niektórych momentach. 
Niestety autorka za bardzo skupiła się na uczuciach bohaterów zamiast lecieć dalej z akcją.

Myślę, że za jakiś czas chętnie sięgnę po kolejną część, jednak na razie muszę odpocząć od serii Deanzen.
Polecam ją osobą lubiącym dreszczyk emocji oraz zjawiska paranormalne.
Buziaki!

Za ksiazkę dziękuję wydawnictwu Dreams.


Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka