środa, 23 grudnia 2015

Day 6: Czy to ciągle są święta?


Hej kochani!
Dzisiaj troszkę z innej beczki, ponieważ zamierzam porozmawiać z wami o niknących tradycjach, szale świątecznych zakupów i przypomnieć co to Boże Narodzenie.



Wiem, że w wielu domach wręcz rygorystycznie przestrzega się wszystkich tradycji. Sianko zawsze znajduje się pod obrusem, na stole znaleźć można wszystkie 12 wigilijnych potraw, jest wolne miejsce przy stole dla tak zwanego "gościa". Jednak od wielu tradycji stopniowo się odchodzi. Nawet u mnie w domu, z czego nie jestem w 100% zadowolona. Z powodu licznej rodziny dodatkowy talerz leży na kredensie zamiast wśród nas na stole. Nie czytamy też pisma świętego. 
Wiem, że czasu się zmieniają i wszystko idzie na przód, ale czy ten jeden czarodziejski dzień w roku nie może pozostać bez zmian??

Czekanie na pierwszy śnieg zawsze jest czymś ekscytującym. Niestety zdarzały się sytuacje, że pierwszy śnieg spadał dopiero w marcu. Jednak tak jak jedna jaskółka wiosny nie wróży, tak pierwszy śnieg nie mówi nam o rozpoczęciu zimy.
W takim razie kiedy zaczynają się święta??
Jest to bardzo ruchoma data i zależy ona od tego, kiedy producent CocaColi zażyczy sobie wyemitować dobrze wszystkim znaną reklamę. 
Jednak nikt nie przejmuje się tym, że już na początku listopada w centrach handlowych stoją choinki a w radiu puszczane są kolędy. 

Boże Narodzenie, chrześcijańskie święto upamiętniające przyjście na świat zbawiciela zostało pożarte przez rządne pieniędzy oraz przepełnione hipokryzją firmy i korporacje do tego stopnia, że ludzie innych wyznań a nawet ateiści! je obchodzą. Przecież to idealna okazja by się przejeść, wypić i dostać masę prezentów! 

Nie jestem alfą i omegą i nie chcę tu nikogo oceniać. Chcę jedynie zwrócić uwagę, że Boże Narodzenie nie służy do nakarmienia ciała, tylko duszy. Służy do spotkania się z rodziną, do wspólnego świętowania i pomodlenia się.
Buziaki!



Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka