środa, 16 grudnia 2015

,,Czasem trzeba po prostu wyjść na zewnątrz."




Tytuł: Osobliwy dom Pani Peregrine
Autor: Ransom Riggs
Seria: Pani Peregrine #1
Wydawnictwo: Media Rodzina
Data wydania: 7 listopada 2012

Moja ocena: 7/10


,,-Ale ja nie mogę... Moi rodzice...
-Co z tego, że pana kochają skoro pana nie rozumieją ?"


Jacob po dość dziwnej i zagadkowej śmierci swojego najukochańszego dziadka, totalnie się załamuje. Popada w depresję, ma koszmary nocne, o ile zaśnie. Nawet psycholog nie umie mu pomóc. Chłopaka męczą słowa, które starzec wypowiadał przed samą śmiercią. Kazał wnukowi znaleźć ptaszysko. Tylko to przyniesie Jakobowi ukojenie.

,,Kiedyś marzyłem o ucieczce przed zwykłym życiem, ale tak naprawdę moje życie nigdy nie było zwyczajne. Po prostu nie zauważałem jego niezwykłości."

Dużo się działo w tej książce. Nie wiem jednak jak to wszystko opisać. Jestem pewna, że można ją zaliczyć do najbardziej osobliwych powieści jakie czytałam. Nie mam w swojej biblioteczne książek o podobnej tematyce, więc nie mam do czego jej porównać. 

,,Kurczowo czepiamy się naszych fantazji, dopóki cena wiary nie okaże się zbyt wysoka."

Początek mnie naprawdę zaciekawił. Wiedziałam, że przeżyję przygodę życia, jednak takie uczucie towarzyszyło mi tylko przez chwilę. Następne rozdziały zaczęły mi się dłużyć. Uwielbiam opisy jednak tu pojawił się długi monolog głównego bohatera, który troszkę mnie zmęczył.
Prawdziwa akcja pojawiła się mniej więcej w środku powieści. Wtedy poznajemy wszystkie tajemnice i odpowiedzi na nasze pytania. 
Spodobało mi się zakończenie! Było naprawdę genialne. spodziewała się czegoś zupełnie innego więc byłam nieźle zaskoczona takim biegiem wydarzeń.
Buziaki!

,,Kiedy ktoś nie wpuszcza Cię do środka, w końcu przestajesz pukać do drzwi."



Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka