piątek, 25 września 2015

Fangirl to ja!




Hej kochani! Mam dzisiaj dla was Fangirl'owy tag książkowy! Zapraszam do czytania!


1. Kim jest dla ciebie Fangirl?
Tak naprawdę nie da się tego wytłumaczyć. Każdy może być fangirl lub fanboy i jeżeli nim się jest to się to czuje. Taka osoba praktycznie żyje życiem swojego idola, śledzi jego każdy ruch a nawet czasami wymyśla własne historie z jego udziałem ( fanfiction itd). Jeżeli nie jesteś fangirl, prawdopodobnie ciężko będzie ci to wszystko zrozumieć. To trzeba poczuć!

2. Twój fandom/fandomy.
Już od 3 lat jestem Lanatic ( Lana Del Rey ) i od prawie roku w fandomie Shawna, który nie ma oficjalnej nazwy ( niektórzy używają Mendes Army, ale sam Shawny nie potwierdził tej nazwy)

3. Kiedy i od czego zaczęła się twoja przygoda z tym fandomem?
Dokładna data to 30 czerwca 2012 rok. Jest to symboliczna data ponieważ sama nie wiem kiedy całkowicie zakochałam się w Lanie. Wiem, ze wakacje 2012 roku należały całkowicie do płyty Born to die.

4.  Twoje najmilsze wspomnienie związane z tym fandomem.
Ciężko mi wybrać jedno najlepsze. Na koncercie Lany nie byłam, ale na wiosnę Lana ma mieć trasę po Europie i mam nadzieję, ze wtedy pojadę. Cudowne jest czekanie i odliczanie wspólne na płyty, teledyski czy piosenki. 

5. Fandomy, z których wyrosłaś/opuściłaś.
Nie opuściłam, prędzej uświadomiłam sobie, że bycie w kilku fandomach na raz jest dla mnie niemożliwe. W podstawówce byłam Diredtioner i tak jakoś wyszło, ze teraz nią nie jestem. Jednak to, że nie jestem w fandomie nie oznacza, że nie lubię chłopaków. Robią niezłą muzykę i totalnie kocham czytać fanfiki o nich. Podobnie było z Magconem. Kocham jego członków pomimo tego, że w fandomie nie jestem. 

6. Twoje OTP.
Moim największym OTP jest Bea Miller i Shawn Mendes. Tworzą świetną muzykę i totalnie do siebie pasują! Powinni być razem. Mam też wiele innych, ale wierzcie mi nie chcecie ich poznać :)

7. Twój fandomowy mąż.
Shawn Mendes! Chyba wszyscy co mnie znają o tym wiedzą. Nawet moi rodzice zdążyli się już z tym pogodzić!

8. Gdybyś miała okazję poznać Lanę Del Rey, co byś jej powiedziała?
Żeby nigdy nie przestawała śpiewać, że jest cudowna i naprawdę wierzę, ze jej piosenki mają głębszy sens, że kocham ją totalnie i poprosiłabym ją by nagrała płytę, na której znalazłyby się wszystkie jej piosenki i prywatne nagrania, które napisała jako Lizzy Grant.

9. Czy zdarzyło Ci się, że ktoś Cię skrytykował/wyśmiał z powodu twojego fandomu. Co chciałabyś takim osobom powiedzieć?
Nikt nie krytykował mnie z powodu Lany. Ogólnie jej fandom nie jest zbytnio kontrowersyjny, a nawet wręcz przeciwnie. Znam pełno osób, które twierdzą, że są Lanatic a nawet nie wiedzą jak brzmi jej prawdziwe imię. 
Krytykowanie kogoś za to co lubi to jedna z najgłupszych rzeczy jakie słyszałam. Tak naprawdę dzięki naszym idolom jesteśmy kim jesteśmy i to jest w tym wszystkim najcudowniejsze! Na takie bzdurne wyśmiewanie powinno się przymykać oko i chwalić się tym co się kocha.

10.  Udało ci się kogoś zarazić?
Laną zaraziłam chyba tylko moją mamę. Mojego przyjaciela zaraziłam Bea Miller. To jak na razie chyba mój jedyny sukces. 

Mam nadzieję, ze tag wam się podoba. Nie wiem czy mogę kogoś nominować, ale jeśli tak - nominuję każdą fangirl! 
Buziaki!
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka