sobota, 27 czerwca 2015

Bookathon: Day 6



Po tym nieszczęsnym ostatnim zadaniu straciłam nadzieję, że dam radę dotrzeć do końca Bookathonu. Na szczęście udało mi się przeczytać ostatnią książkę, którą była Pułapka uczuć. Zapraszam na recenzje!




Tytuł: Pułapka uczuć
Autor: Colleen Hoover
Seria: Pułapka uczuć
Wydawnictwo: W.A.B
Data wydania: 23 kwietnia 2014

Moja ocena: 7/10





,,Tak wiele mnie nauczyła. I nadal uczy mnie tak wiele. Nauczyła mnie kwestionować. I nigdy nie żałować…"


Layken nie wie jak pozbierać się po śmierci taty. Postanawia wraz z matką i bratem wyjechać do Michigan i zacząć wszystko od nowa. Brat dziewczyny  - Kel szybko zaprzyjaźnia się z młodszym synem  sąsiadów dzięki czemu Layken poznaje starszego syn - Willa. Niestety w tym momencie wszystko zaczyna się walić. Po kolei na jaw wychodzą tajemnice i niedopowiedzenia, które wystawią Layken na próbę. 



,,On nauczył mnie rzeczy najważniejszej ze wszystkich…

Żeby kłaść nacisk

Na życie. "

To moje pierwsze spotkanie z autorstwem Pani Hoover i muszę powiedzieć, że byłam miło zaskoczona. Spodziewałam się miliona kiczowatych tekstów na podryw, nastoletnich buntów i bezsensownych perypetii. Z ulgą mogę stwierdzić, że tego tu nie znalazłam.


,,Nic nie trwa wiecznie. Jedyna rzecz, w której wszyscy jesteśmy do siebie podobni, to to, co

nieuniknione. Wszyscy kiedyś umrzemy."

Styl Pani Hoover bardzo przypadł mi do gustu, pomimo małej ilości opisów. Podobał mi się sposób kreacji bohaterów oraz chyba najważniejsze - nie starała się na siłę stworzyć romantycznego, melodramatycznego i sztucznego środowiska. Wszystko tam było naturalne i prawdziwe.


,,- Nie podchodźcie do życia zbyt poważnie.

Dajcie mu w pysk, kiedy na to zasługuje.

Śmiejcie się z niego."



Jamesa Dashnera uwielbiam za klumpy, pikole i inne tego typu słowa. Johna Greena kocham za niemożliwe zbiegi okoliczności i jeszcze bardziej niemożliwe zakończenia. Colleen Hoover pokochałam za WYCINANIE DYŃ! Każdy kto czytał Pułapkę uczuć zrozumie :)
Jestem pewna, że sięgnę po druga część czyli Nieprzekraczalną granicę.


,,Według słownika...

i według mnie…

istnieje około trzydziestu różnych znaczeń

i synonimów słowa podły.
(Szybko wykrzykuję następne wyrazy. Cała klasa się wzdryga – łącznie z Willem).
Osioł, palant, okrutny, kutas, nieuprzejmy, ostry, nikczemny, nienawistny, bez serca,
zjadliwy, złośliwy, nieubłagany, tyran, nieprzyjazny, okropny, drań, barbarzyńca, zgorzkniały, brutal, gruboskórny, degenerat, bestialski, zdemoralizowany, zły, dziki, surowy, nieprzejednany, rozgoryczony, zgubny, nieludzki, potworny,
bezlitosny, nieugięty.
I moje ulubione: dupek."


Podsumowanie

Wyzwanie zaliczone
Przeczytane strony: 282
Ocena książki: 7/10
Ocena wyzwania: 10/10
Wyzwanie na jutro: 1500 stron + podsumowanie
Książka na jutro: brak :(
Buziaki!






Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka